Nie pożyczaj, zarabiaj!

Nie pożyczaj, zarabiaj!

Zaciąganie kredytów i pożyczek z banku to procedura, która odbywa się w naszym kraju każdego dnia. Jedni z nas pożyczają, bo nagła sytuacja i potrzebna w związku z nią większa gotówka znacznie przerasta nasze możliwości, inni pożyczają, bo to jedyny sposób na poprawienie sobie nastroju. Praca na etat i związana z nią płynność finansowa to pierwszy warunek, który trzeba spełnić, aby w ogóle móc starać się o pożyczkę z banku. Kolejnym jest oczywiście brak zadłużeń, które uniemożliwiłyby spłatę pożyczki bankowej. Trzeba przyznać, że to niezbyt duże wymagania, które niestety każdego roku przyczyniają się do wzrostu zapożyczania się w bankach. Oczywiście, wszystko idzie gładko do momentu, ponieważ sporo osób nie jest w stanie kontrolować ani wydatków ani tego, że kolejna pożyczka może za bardzo nadwyrężyć budżet i stać się przyczyną poważnych kłopotów.

Kto z łatwością wpada w długi?

Wiele rzeczy można obecnie tłumaczyć nagłą pandemią, która wstrząsnęła gospodarką i rynkiem pracy do tego stopnia, że poziom zadłużenia Polaków znacząco wzrósł w minionych miesiącach. Pandemia faktycznie miała niebagatelny wpływ na nasze finanse i w zasadzie nie ma takiego obszaru gospodarki, której by się w tym czasie nie oberwało. Wiele osób w tym czasie zdecydowało się na wakacje kredytowe, dzięki którym w chwilach niepewności związanej z życiem zawodowym, mogli odetchnąć z ulgą i przez kilka miesięcy nie regulować należności. Niemniej, pandemia pokazała również, że wielu Polaków podchodzi do kwestii finansowych nad wyraz beztrosko, choć dopiero pierwszy lockdown miał obnażyć skutki zapożyczania się w bankach. Nagle okazało się, że znaczna część osób jest po prostu niewypłacalna i nie są to osoby, które starały się o kredyt na dom czy zrealizowanie konkretnego i uzasadnionego celu. Największy problem ze spłatą zadłużeń mają osoby, które na przestrzeni minionych lat regularnie zaciągały mniejsze pożyczki bez konkretnego celu. Chciały sobie po prostu zapewnić łatwy zastrzyk gotówki, która w ciągu kilku minut pojawiała się na koncie. Najnowsze analizy wzbudzają szczególny niepokój ekspertów, ponieważ w minionym roku najbardziej wzrósł poziom zadłużenia osób w wieku 18-25.

Dlaczego młodzi tak bardzo się zadłużają?

Przyczyna zadłużania się wśród młodych ludzi jest równie głupia, co prozaiczna. Słabo płatna praca nie zagwarantuje możliwości życia na takiej stopie, jakiej się pragnie. Pożyczka z banku lub firmy udzielającej pożyczek jest szybkim rozwiązaniem na załatanie dziury w budżecie, ale także na zagwarantowanie sobie chociaż przez moment takiego poziomu życia, który będzie spełnieniem wygórowanych marzeń. Dostęp do rozrywki nie pomaga, a z całą pewnością wymaga pewnego nakładu finansowego. Młodzi chcą uczęszczać na koncerty, podróżować, chodzić do kina, teatru, pubów i restauracji. Zwłaszcza po rocznym zamknięciu spowodowanym pandemią covid-19. Ich nierozsądne podejście do finansów wynika również z braku odpowiedniej wiedzy dotyczącej tego, jak instytucje bankowe działają i czym może się skończyć regularne pożyczanie pieniędzy w celu zapewnienia sobie urozmaiconego życia. Długi nie wiążą się wyłącznie z zaciąganiem pożyczek. Równie często przyczyną są nieregulowane rachunki, m.in. za Internet czy telefon. Tymczasem rozwiązanie całego zła znajduje się na wyciągnięcie ręki, choć z pewnością nie jawi się jako atrakcyjne. Podjęcie pracy w miejscu, które zagwarantuje nam uczciwą płacę oraz kontrolowanie własnych wydatków to jedyny słuszny sposób, który pozwoli nam uniknąć stresujących zadłużeń.