Inwestowanie na giełdzie a psychologia

Inwestowanie na giełdzie a psychologia

Inwestowanie na giełdzie wiąże się z ryzykiem. Także tym pozafinansowym

Inwestowanie na giełdzie to nie tylko liczby, czyli o tym, jak finanse przenikają się z psychologią

W naszym wpisie zająć się czymś, co nie jest związane bezpośrednio z finansami, a raczej leży na pograniczu ekonomii i psychologii. Co ciekawe, teorie, o których chcieliśmy napisać, mają niemały duży wpływ na inwestowanie na giełdzie. Mowa tu o zjawiskach znanych jako czarny łabędź (z angielskiego „black swan”) oraz panika giełdowa.

Finanse a psychologia

Zgodnie z teorią klasycznej ekonomii człowiek jako uczestnik rynku to tzw. homo oeconomicus. Jest to taki uczestnik rynku, który podejmuje decyzje wyłącznie w oparciu o rachunek ekonomiczny, jego działania są racjonalne oraz wolne od emocji. Koncepcja ta została stworzona jeszcze w osiemnastym wieku; mimo to czasem próbuje się ją odnieść do współczesnych realiów.

Jak się jednak zapewne domyślasz, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Na co dzień targają nami emocje, obawy czy wręcz przeciwnie — hurraoptymizm — że podejmujemy nielogiczne i nieracjonalne, a co za tym idzie błędne decyzje.

Co ciekawe dzieje się tak, pomimo iż mamy dostęp do informacji giełdowych i gospodarczych z całego świata, a często także wykształcenie ekonomiczne. Pomimo tych atutów zwraca się uwagę ma takie problemy jak na przykład panika giełdowa.

Czarny łabędź – co to takiego?

Teoria czarnego łabędzia zyskała dużą popularność stosunkowo niedawno, ponieważ książka na ten temat wydana kilkanaście lat temu. Jej autorem jest libańsko-amerykański ekonomista, czyli N. N. Taleb. W swoich badaniach zwrócił on uwagę na to, że gospodarka – nawet w przypadku krajów rozwiniętych – jest stale narażona na występowanie zjawisk, których nie da się przewidzieć. Jeśli jednak one wystąpią, wywierają bardzo znaczący (najczęściej niestety niekorzystny) wpływ na życie ekonomiczne i społeczne.

Określenie, jakiego użył N. N. Taleb, wzięło się stąd, iż łabędzie o tej barwie naturalnie nie występują w przyrodzie. Podobnie przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o zjawiska opisane przez tego ekonomistę.

O czarnych łabędziach powinni pamiętać wszyscy, którzy zajmują się inwestowaniem na giełdzie. Jest to o tyle ważny problem, że black swan, jeśli już się pojawi, ma znaczny wpływ na całe indeksy giełdowe, niezależnie od tego, czy mowa jest o spółkach paliwowych, technologicznych, bankach itp. Taki stan rzeczy sprawia, że każdy inwestor – bez względu na wybraną strategię inwestycyjną, powinien mieć na uwadze nieprzewidywalne zdarzenia.

Panika giełdowa – co to takiego?

W tym przypadku również nie będziemy zagłębiać się w skomplikowane definicje. Musisz jedynie wiedzieć, że panika giełdowa oznacza sytuację, w której duża część inwestorów bez wyraźnej przyczyny decyduje się na sprzedaż danego aktywa (na przykład akcji, walut, kontraktów terminowych itp.).

Nie ma wówczas racjonalnego powodu, dla którego podejmuje się takie decyzje. Efekty można bardzo łatwo przewidzieć: są to po prostu nieracjonalne decyzje prowadzące do poniesienia strat finansowych.

Podsumowanie

Dlaczego piszemy Ci o tych problemach? Przede wszystkim musisz uświadomić sobie, że inwestowanie na giełdzie zawsze wiąże się z ryzykiem. Trzeba się z nim liczyć, także w sytuacji, gdy masz dobre wykształcenie ekonomiczne, a swoje decyzje opierasz na analizach wykonywanych przez domy maklerskie. Niestety, nawet najlepsze rekomendacje bankowe nie uchronią Cię przed paniką giełdową lub wydarzeniem na miarę koronawirusa.